Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 marca 2016

SMASHBOX, Primer Oil, baza pod makijaż

Chciałam Wam przedstawić nowe dobrodziejstwo od firmy Smashbox.
Otóż - dzisiejszym bohaterem jest baza pod makijaż Primer Oil.





Cena: 159 zł za 30 ml

Skład:

PRUNUS Amygdalus Dulcis (sweet almond) Oil- olejek ze słodkich migdałów
PRUNUS Armeniaca (apricot) Kernel Oil - olejek z pestek moreli
SIMMONDSIA Chinensis (jojoba) Seed Oil - olejek Jojoba
HELIANTHUS Annuus (sunflower) Seed Oil - olejek z nasion słonecznika
TOCOPHERYL Acetate - Substancja o działaniu antyoksydacyjnym (przeciwutleniającym), hamuje procesy starzenia się skóry wywołane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym. Jest doskonałym czynnikiem hamującym rodnikowe utlenianie lipidów w naskórku i skórze właściwej. Wykazuje zdolność wbudowywania się w struktury lipidowe błon komórkowych i cementu międzykomórkowego warstwy rogowej, dzięki czemu wzmacnia barierę naskórkową. Wzmocnienie bariery naskórkowej nie tylko utrudnia wnikanie substancji obcych i zapobiega podrażnieniom, ale także hamuje TEWL (transepidermalną utratę wody) dzięki czemu wpływa na poprawę nawilżenia skóry. Zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i poprawia ukrwaienie skóry.
Squalane - Emolient tzw. tłusty. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę.
TOCOPHEROL - Substancja tak jak Tocopheryl o działaniu antyoksydacyjnym
ANOGEISSUS Leiocarpus Bark Extract - ekstrakt z kory afrykańskiej brzozy
COFFEA Arabica Seed Extract - ekstrakt z nasion kawy
HORDEUM Vulgare (barley) Extract d'Orge - Ekstrakt z jęczmienia
TRITICUM Vulfare Germ Extract - Ekstrakt z kiełków pszenicy
ARGANIA Spinosa Kernel Oil - olejek arganowy
CALOPHYLLUM Inophyllum (tamanu) Seed Oil - olejek z nasion tamanu 
CHAMOMILLA Recutita (matricaria) Flower Oil - olejek z kwiatów rumianku
LAVANDULA Angustifolia (lavender) Oil - olejek lawendowy
OENOTHERA Biennis (evening Primrose) Oil - olejek z wiesiołka
ROSA Canina (rose) Fruit Oil - olejek z owoców róży
RUBUS Idaeus (raspberry) Seed Oil - olejek z nasion malin
CHOLESTEROL - Emolient tzw. tłusty. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę.
Water
POLYSORBATE 60 - Emulgator O/W, składnik umożliwiający powstanie emulsji. 
LINOLEIC Acid - kwas linolowy. Odpowiada za nawilżenie skóry, przyspiesza odnowę komórkową skóry, redukuje plamy i przebarwienia na twarzy.
LINALOOL - nienasycony alkohol, imituje zapach konwalii
TETRAHEXYLDECYL Ascorbate - pochodna witaminy C

Uff...dużo tego :)

Obietnice producenta:
Zakochaj się w swojej skórze jeszcze przed nałożeniem podkładu z nową bazą Photo Finish Primer Oil. Ta szybko wchłaniająca się baza to mieszaka 15 roślinnych olejków bogatych w lipidy, które natychmiastowo nawilżają skrórę przywracając jej młodzieńczy blask. Wygładza skórę tak, aby podkład był zupełnie niewidoczny. Natychmiast się wchłania i dodaje blasku. Znacznie zwiększa nawilżenie twarzy zaledwie w 4 tygodnie.

Sposób użycia:
Używaj rano i wieczorem. Dwie kropelki wtłoczyć w oczyszczoną skórę twarzy, pozostawić do wchłonięcia (zanim zaczniemy robić makijaż).

Moja opinia:
No w zasadzie nie mam za wiele do dodania. Bardzo czekałam na tak kompleksowy produkt - jako baza pod makijaż, jako pielęgnacja na noc i jako rozświetlenie na wykończenie makijażu.
Zaczynając od początku... chyba nikomu nie muszę tłumaczyć właściwości wymienionych wyżej olejków. Olejek ze słodkich migdałów nawilża, wygładza i rozświetla (najbardziej skoncentrowana formuła). Olej z pestek moreli zawiera naturalne przeciwutleniacze. Jojoba ma właściwości kojące. Olejek z pestek tamanu pomaga w regeneracji skóry i zmniejsza widoczność oraz wygładza blizny. Olejki z rumianku i lawendy oprócz tego, że mają działanie wygładzające, nadają bazie piękny zapach. Olejek z owoców róży nawilża i leczy objawy egzemy i suchości skóry. Może pomóc w leczeniu trądziku, blizn, oparzeń słonecznych i innych problemów związanych z suchą skórą. Pomaga zmniejszyć cienkie linie i zmarszczki. I tak można by wymieniać i wymieniać. 
Bazę nakładałam przed nałożeniem podkładu, czekałam aż się wchłonie i robiłam makijaż. Próbowałam również dodać kropelkę do podkładu i razem nakładałam na twarz. Mieszałam go również z korektorem pod oczy. Dawałam odrobinę na wykończenie makijażu - rozświetlenie - na szczyty kości policzkowych. Dawałam na odsłonięte obojczyki....a to co zostało mi na dłoniach wtarłam w skórki paznokci i włosy. Nakładałam olejek również jako pielęgnacja na noc. We wszystkich tych sytuacjach olejek spisał się na szóstkę!
Na twarzy tworzy przepiękny efekt glow!! Cera  wygląda na zdecydowanie bardziej zdrową i wypoczętą.
Baza zamknięta w szklanej butelce z pipetką, co znacznie ułatwia jego aplikację.
Fantastyczny produkt - mój absolutny must have! 

Dajcie znać czy próbowaliście :)












poniedziałek, 5 stycznia 2015

Makijaż karnawałowy

Zakupiłam dziś nowy olejek do ciała Alterra - o którym pisałam wczoraj - położyłam go na ... włosy i ... postanowiłam się wymalować :)
Przepraszam za fryz, ale stwierdziłam, że makijaż Wam pokażę :)






Makijaż oka zaczęłam od nałożenia bazy pod cienie Smashbox 24 h.
Następnie zewnętrzny kącik, dolną powiekę i załamanie zaznaczyłam czarnym cieniem MAC  Carbon.
Na wolną powierzchnię powieki nałożyłam matowy, zielony cień z paletki Sleek'a Ultra Matts VS2 następnie wzmocniłam go pięknym zielonym, perłowym cieniem INGLOT 418.
Cienie roztarłam cielistym cieniem MAC Uninterrupted.
Stwierdziłam, że zewnętrzny kącik troszkę mało ma błysku, więc dodałam mu go prasowanym pigmentem MAC Black Grape.
Wewnętrzny kącik rozświetliłam cieniem MUG Shimma Shimma
Dolną powiekę potraktowałam cudownym pyłkiem INGLOT nr 71 a od wewnętrznej strony oka dodałam odrobinkę złotego brokatu - INGLOT 57.
Policzki przyróżowiłam The Balm Down Boy, rozświetliłam Smashbox Shimmer.
Na ustach mam szminkę Smashbox Posy Pink.


 









Dziękuję za uwagę i dobrej nocy życzę :)




niedziela, 5 października 2014

Higiena pracy wizażystki








Piorąc dziś po zajęciach pędzle pomyślałam, że może warto napisać post na temat higieny w pracy wizażystki - być może niektórym z Was otworzy on oczy na to, na co powinnyście zwracać uwagę korzystając z usług powyższych :)

Namber łan - CZYSTE RĘCE
Zanim wizażystka przystąpi do pracy winna umyć/zdezynfekować ręce.

Namber tu - CZYSTE PĘDZLE
Czyste i zdezynfekowane! Jeżeli wizażystka jedzie na kilka makijaży pod rząd powinna mieć kilka pędzli do podkładu i ust (lub za każdym razem po makijażu go myć). Możemy się również zaopatrzyć w jednorazowe gąbeczki do makijażu i puszki do pudru. W przypadku innych pędzli, bezwzględnie powinno się je dezynfekować przed każdym użyciem. Do dezynfekcji można użyć np.Skinseptu lub tym podobnych specyfików.

Namber fri - SCHLUDNE UBRANIE
Pod słowem schludne mam na myśli czyste, nie przeszkadzające w pracy - spadające ramiączka, obszerne swetry itd tylko ją utrudniają. Profesjonalnie wyglądamy w czarnym ubraniu.

Namber for - ZAPACH
A w zasadzie jego brak - mam tutaj na myśli zapachy typu cebula, czosnek, kiełbasa wiejska lub najgorszy z najgorszych papierosy!! Mycie zębów przed pracą, guma miętowa, odświeżacz - cokolwiek byle zapach z ust był do zniesienia. Zapach papierosów tyczy się również dłoni. Nie powinnyśmy używać również mocnych perfum - nie każdy musi je lubić - a nie daj Boże dostanie bólu głowy :)

Namber fajf -  PAZNOKCIE
Czyste, zadbane i w zasadzie powinny być krótsze niż dłuższe coby Pani oka nie wykoleć.

Namber six - PORZĄDEK W KUFRZE
Jeżeli wizażystka otwiera kufer a tu birszmarsz to nie wróży naszej twarzy zbyt dobrze. Długie szukanie produktów w bałaganie, produkty brudne (zwróćcie uwagę na wnętrze paletek), porozrzucane pędzle - to nie w tym zawodzie. Jeżeli kosmetyki mają swoje miejsce a pędzle schowane są w pasie/innym opakowaniu - wizażystka prawdopodobnie wie co robi a Ty jesteś w dobrych rękach :)

Namber sewen - HIGIENA UŻYWANIA KOSMETYKÓW
Szpatułka - to najważniejszy przyrząd wizażystki. Szpatułką nabieramy kremowe podkłady (kompakty, sticki, paleta szminek, korektory) , przenosimy je na zewnętrzną stronę dłoni i dopiero z dłoni na pędzel/palec. W ten sam sposób postępujemy ze szminką, kremem, różnymi bazami i wszystkim innym co jest konsystencji kremowej. Kredkę do oczu/ust możemy spokojnie przed użyciem zdezynfekować/zastrugać/zetrzeć o chusteczkę higieniczną. Błyszczyk nakładamy na zewnętrzną stronę dłoni, następnie pędzelkiem na usta. Btw nie mogę patrzeć na kobiety w drogeriach, które malują się szminkami/błyszczykami prosto z opakowania!

Namber ejt - DOTYK
Brzmi jak ZŁY DOTYK BOLI :) Ale tak - nie każda Klientka życzy sobie, abyśmy produkty nakładały palcami/dłońmi. Dlatego też należałoby wcześniej o to zapytać. Profesjonalnie jest, aby malując powiekę podnosić ją za pomocą wacika - nie bezpośrednio palcem - pozwoli to też uniknąć rozmazania cienia. A szczytem nieprofesjonalizmu jest ...


zdjęcie znalezione w internecie
No wyobraźcie sobie, że macie piękną fryzurę na imprezę a tu Pani nam rękę na czoło/włosy i po fryzurze :)


Namber najn - JEDNORAZOWE PRODUKTY
Patyczki do uszu (służące do korekty makijażu), waciki kosmetyczne, jednorazowe grzebyczki do tuszowania rzęs, jednorazowe pacynki do nakładania błyszczyków - wszystko powinno być schowane w woreczkach lub odpowiednich opakowaniach.

Namber ten - WYWIAD
To coś od czego powinno się zaczynać spotkanie z taką osobą - winna się zapytać: jaki mamy typ cery (sucha, tłusta, mieszana, odwodniona itp), czy jesteśmy na coś uczulone, jak wygląda nasz codzienny makijaż (żeby nie zrobiła bordowych ust, kiedy na co dzień nosimy jasnoróżowy błyszczyk). Klienta również nie powinna bać się zadawać pytania i spoglądać w lustereczko w każdym etapie makijażu - coby na końcu zaskoczenia nie było.


Jeżeli ten post wyda Was się przydatny dajcie znać w komentarzu.





piątek, 6 czerwca 2014

Sobotni Outfit z DEZZIN

Tak jak pisałam wczoraj, zamieszczam mój sobotni strój. Uroczystość bardzo ważna, więc postawiłam na prostotę.
Sukienka miała być szyta, tzn. na początku miała to być tiulowa spódnica - zółta a w zasadzie cyrynowa - pastelowa - w sklepach niestety takiego tiulu nie znalazłam ... allegro ... przyszedł tiul - kolor piękny, taki jak chciałam, ale tiul taki agresywny, że nogi miaabym całe pocięte :( Zostałam zatem z 12-ma metrami materiału :)
Później znalazłam piękną, prostą sukienkę - na zdjęciu w kolorze białym pięknie się prezentowała - znów zaczęłam szukać materiału - miała być żółta żorżeta - i klops - nie ma. Stwierdziłam więc, że pojadę do hurtowni i zobaczę jakie mają kolory tiuli, które nadawałyby się na sódniczkę i coś wybiorę ... Mama jednak naciskała, żebym zaglądnęła jeszcze do jednego sklepu (który zresztą nie był mi w ogóle po drodze), że być może coś tam wybiorę - pojechałam - dla świętego spokoju :) I co ??? I nie wiedziałam na którą sukienkę mam się zdecydować - sukienki totalnie w moim stylu, gotowe uszyte, dopasowane, nie za drogie, do wyboru do koloru! Jeżeli jesteście z Krakowa gorąco zachęcam Was do odwiedzenie sklepu DEZZIN przy ul.Karmelickiej 18 lub Długiej 46. Strona sklepu nie jest zbyt bogata KLIK , kolekcja nieaktualna, ale zapewniam, że w sklepie stacjonarnym jest w czym wiybierac! I obsługa bardzo miła i fachowa :)
Więcej aktualności na Facebook'u - stąd tez pozwoliłam sobie zapożyczyć zdjęcie mojej sukienki :)






Oczywiście naszyjnik nie był w komplecie z sukienką. Ja naszyjnika nie planuję ubierać, jedynie małe kolczyki, dużo czarnych bransoletek- oczywiście od by Dziubeka :) i zegarek.
Sukienka z tyłu ma dekolt w kształcie litery V a na górze pleców wiązana jest na czarną szeroką wstążkę - pięknie to wygląda! I dzięki temu, że jest taki dekolt, można ją spokojnie ubierać przez nogi - unikniemy wtedy wybrudzenia jej makijażem, bądź zniszczenia fryzury :)
Buty są z ZARA - szpilka 14 cm - nie lada wyzwanie - tym bardziej, że teraz przy dzieciakach to japonki i plecak na plecy :)
Torebka ALDO - na żywo wygląda dużo lepiej niż na zdjęciach - z pazurem niewątpliwie :)

Makijaż - postawiłam na to w czym mi jest dobrze i przy okazji jest na tyle uniwersalne, że będzie pasować do kreacji ...








Manicure dopiero będzie dziś wieczorem - planuję hybrydę - pierwszy raz! - w kolorze mlecznym-nude :)
Fryzura - jak najprościej - kokarda na głowie - w miarę oryginalnie, ale bez przesady.
Oczywiście zrobię zdjęcia całej stylizacji na sobie i pokażę Wam w późniejszym terminie!

Czekam na Wasze spostrzeżenia - może macie jakieś sugestie?










wtorek, 6 maja 2014

Przywołuję lato kolorami - krok po kroku

Zgodnie z Waszą prośbą, zrobiłam krok po kroku makijaż z posta Przywołuję lato kolorami

Ostrzegam - jakość zdjęć KATASTROFA, ale chciałam Wam pokazać jak wykonać ten właśnie makijaż.





1. Całą powiekę dolną i górną pokryłam bazą
2. Zewnętrzny kącik górnej powieki pokryłam brązowym cieniem INGLOT 
3. Do brązowego cienia "dokleiłam" malinowy cień z paletki Sleek Circus, delikatnie je łącząc
4. Do malinowego cienia "dokleiłam" pomarańczowy z tej samej paletki,
delikatnie je łącząc
5. Wewnętrzny kącik oka pokryłam kolorem żółtym również z tej samej paletki,
delikatnie je łącząc
6. Całość roztarłam delikatnie po zewnętrznych krawędziach
7. 3/4 dolnej powieki pokryłam brązowym cieniem INGLOT
8. Linię wodną pokryłam czarną żelową kredką Flormar
9. Kreskę na górnej powiece zrobiłam linerem w żelu Maybelline
10. Rzęsy wymalowałam tuszem 3 w 1 firmy My Secret.

Przypominam jak makijaż wygląda w całości :)




 

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Neonowy, płomienny makijaż

Ciekawe czy poznajecie kim się zainspirowałam robiąc ten makijaż :)
Dla tych którzy mnie znają, żadna to zagadka, wiem.
Bardzo proszę o wybaczenie jakości zdjęć (ostrość też pozostawia wiele do życzenia), ale póki co nie mam nic innego czym mogłabym uwieczniać to co robię. A chciałam Wam dziś pokazać krok po kroku jak robię ten makijaż. Proszę docenić, iż się rozkręcam z makijażami krok po kroku :) To dla mnie nie lada wyzwanie... a jak się przyzwyczaicie do takiej jakości to przy nowym aparacie będzie żyleta :)
No dobra ...

Tak się prezentuje mój pierwszy malutki instruktaż makijażowy :)





1. Całą powiekę dolną i górną pokryłam bazą
2. Powiekę ruchomą pokryłam fioletowym cieniem Purple Haze z paletki  Snapshots Sleek (dolny rząd drugi z prawej)
3. Pokryłam nim również dolną powiekę
4. Wszystko roztarłam miękkim pędzlem do rozcierania
5. W załamaniu dodałam pomarańczowy cień z paletki Circus Sleek (dolny rząd pierwszy z prawej)
6. Linię wodną zaznaczyłam czarną żelową kredką
7. Kobaltową kreskę zrobiłam pigmentem KOBO 408 Cornflower, pomieszanym z płynem Duraline INGLOT.
8. Wytuszowałam rzęsy (chociaż jakoś tak koślawo widzę :) )

Całość prezentuje się następująco

















Na koniec rozświetliłam jeszcze wewnętrzne kąciki oczu lawendowym perłowym cieniem Lotus Flower z paletki Snapshots Sleek.


Dajcie znać co o tym myślicie ... przeżyjecie tą jakość zdjęć? :)


sobota, 12 kwietnia 2014

Czerwone usta - krok po kroku

Na specjalne życzenie Barbary postanowiłam stanąć na wysokości zadania i pokazać Wam jak maluję usta na mocne kolory.
Z góry przepraszam za jakość zdjęć - sprzęt na którym je robiłam pozostawia wiele do życzenia :) mało tego na niektórych twarz mam delikatnie pod kątem, co stwarza wrażenie, iż usta są krzywe :(

No nic... chciałam tylko pokazać technikę, którą niewątpliwie nabyłam w Szkole FAM

Tak więc przed Wami mój pierwszy mini tutorial ;)

Moje usta nie są zbyt pokaźne ...





a pomalowane szminką bezpośrednio ze szminki (jak to dziwnie brzmi hehe), wyglądają następująco ;)




dlatego ZAWSZE pamiętajcie, że aby móc wymalować się szminką w kolorze czerwonym (lub też każdą inną), twarz absolutnie powinna być nieskazitelna - tj pokryta podkładem i pudrem




następnie zabieramy się za obrysowywanie konturu ust, konturówką dobraną do koloru szminki. Jeżeli nie macie takowej, alternatywą jest konturówka cielista (polecam tą z Flormar) lub bezbarwna z Make Up For Ever lub Yves Roche. Żeby kontur wyszedł nam w miarę prosto, proponuję od zaznaczenia miejsc jak na zdjęciu





ważne jest aby jak najdokładniej zaznaczyć sobie łuk kupidyna (tuż po nosem) - pamiętamy aby łuczki były na jednej wysokości i w miarę jednakowe
Następnie łączymy nasze "zaznaczenia", pamiętając aby ZAWSZE linie rysować w jedną stronę tj. jeżeli rysujemy górną wargę i robimy linię od góry w dół po prawej stronie, to po lewej również musimy ją zrobić od góry w dół - w innym przypadku jedna strona wyjdzie ścięta (jeżeli robimy linie z góry w dól) a druga pełna (z dołu do góry) - Mam nadzieję, że napisałam to ze zrozumieniem. Jeżeli nie proszę piszcie!


Kolejny krok to rozcieranie konturówki do środka ust za pomocą pędzelka do ust.





Wypełniamy usta szminką - pędzelkiem do ust.




Aby usta wyglądały idealnie i "ostro", możemy je pościnać w każdym kąciku skośnym pędzelkiem i korektorem - można w ten sposób pięknie je dokładnie wymodelować.




I tak oto prezentują się moje czerwone usta (pozostawiając coś tam do życzenia :) )




Bardzo proszę o kolejne tematy - jak widzicie - Wasze prośby i życzenia są dla mnie wyzwaniem - a pomimo braku aparatu dałam radę :)

Do następnego !


 

wtorek, 1 kwietnia 2014

Wakacyjny Look

Makijaż zrobiony zupełnie z przypadku. Stwierdziłam, że będę testować wszystkie cienie z paletek Sleek'a, których nie używałam do tej pory.

Makijaż oka zaczęłam od pokrycia ruchomej powieki bordowo-miedzianym cieniem z paletki Sleek Oh So Special (górny rząd pierwszy z prawej).
Roztarłam go pięknym jasno-brązowym - może ciut rudym kolorem Washed Ashore z paletki Sleek Snapshots.
Linię wodną pomalowałam wodoodporną przepiękną turkusową kredką z Yves Roche 05 Turquoise.
Roztarłam moim ostatnio ulubionym turkusowym kolorem z paletki Snapshots - Green Iguana (dolny rząd, trzeci z prawej).
A ten jeszcze dokładniej roztarłam cieniem w kolorze limonki z tej samej paletki - Kiwi Flower (górny rząd, trzeci z lewej).
Na twarzy mam podkład Kett Fix Creme w kolorze O3.
Róż Avon Color Trend w kolorze Flora - piękny dziewczęcy :)

Efekt wizualny :)





















To już ostatnie zdjęcia moim wysłużonym Sony Alfa 350 - w końcu się ktoś nade mną zlitował i go kupił :) Całkiem możliwa teraz dłuższa przerwa w zdjęciach, co nie znaczy ,że nie będzie żadnych wpisów na blogu :)
Bądźcie cierpliwe, chce wybrać coś dobrego ... tak btw może polecicie jakiś fajny aparat - koniecznie z funkcją nagrywania filmików - jeżeli chcecie moje tutoriale :)

A gofry na głowie to już mi chyba zostaną na dłużej - tak mi się spodobały.

Pozdrawia Was Omena Mansah :)



środa, 26 marca 2014

Delikatny zielony makijaż

Szybciutko pokażę Wam tylko jaki makijaż dziś zmalowałam na twarzy :) Uważam, że jest całkiem niezły jak na dzień i jak zwykle dość nieźle podbija niebieską tęczówkę.

Makijaż oka zaczęłam od pokrycia całej ruchomej powieki perłowym zgnito zielonym cieniem INGLOT 419.
Na środku odrobinę rozświetliłam to złotym cieniem INGLOT 111.
Górę roztarłam kakaowym cieniem INGLOT 357.
Linię wodną potraktowałam czarną żelową kredką Flormar i roztarłam tym samym kakaowym cieniem INGLOT co górną powiekę.
Delikatnie wykonturowałam twarz i nałożyłam pięknie mieniący się bladoróżowy róż INGLOT 98
Na ustach mam szminkę AVON Twinkle Pink.
Do tego lok na głowie i look gotowy :) 


Efekt wizualny:














dość tak, no nie :)


poniedziałek, 24 marca 2014

BB - kremy to czy podkłady ?

Dziś będzie o tajemniczych kremach BB. Zgromadziłam ich kilka w domu i postanowiłam skrobnąć kilka słów na ich temat. 
Po pierwsze - nigdy nie interesowałam się tym "specyfikiem" - zaczęłam teraz kiedy moja cera jest prawie idealna i potrzebuje jedynie niewielkiem korekty, a mocna krycie jedynie na wielkie wyjście :) Lato się zbliża, buzia coraz bardziej śniada i gładka ... poza tym irytują mnie okulary, które ściągają mi podkład z nosa uwidaczniając dziury i "gołą" cerę.

Tak się zafiksowałam na tym punkcie, że postanowiłam poszukać ideału :)






Testowałam:


1. La Roche-Posay Hydreane BB Krem, odcień Light
    Obietnice producenta: 
    - Koi i nawilża - kompleks nawilżający z gliceryną. Woda termalna z La             Roche Posay. 
    - Ujednolica koloryt i koryguje - oczyszczone mikropigmenty. 
    - Pielęgnuje - masło shea, olejki z passiflory, brzoskwiniowy, migdałowy, z       otrębów ryżowych i kukurydziany.
   Kosztuje 50 zł za 40 ml





Każdego kremu nakładałam cienką warstwę.
Ten ma postać płynnego podkładu, przyjemny zapach, dobre krycie (wręcz trzeba uważać, żeby nie dać go za dużo), trochę spina, ocień troszkę dla mnie za jasny (ale to już nie wina kremu :) ). Bardzo szybko zaczęłam się po nim świecić a kolor jakby troszkę spomarańczowiał. Na plus w zasadzie tylko zapach i to, że posiada filtr SPF 20.

2. AVON Solutions Truly Radiant - koloryzująco- nawilżający krem na dzień.
   Obietnice producenta:
   - Długotrwałe nawilżenie
   - Wyrównanie kolorytu skóry
   - Nadanie skórze zdrowego blasku i promienności
   Kosztuje ok.15 zł za 50 ml





Krem w postaci kremu - szarego kremu z granulkami koloryzującymi. Dość chemiczny zapach. Po nałożeniu twarz wygląda jak lekko opalona. Absolutnie nic nie maskuje,ale dosyć fajnie ujednolica kolor. Nawilża,ale twarz się świeci i troszkę się klei. Troszeczkę spina twarz. Plus za filtr SPF 20.

3. BANDI, Anti-Aging Care BB Krem SPF 15
   Obietnice producenta:
   - Polecany do cery +30
   - Zapewnia wielokierunkową pielęgnację dzięki zastosowaniu substancji          aktywnych, takich jak kompleks liposomowy VTA (rutyna, hydroksyprolina,      witamina C), witamina E oraz silica optycznie wypełniają zmarszczki. 
   - Doskonale tuszuje niedoskonałości
   - Niweluje oznaki zmęczenia
   - Redukuje zmarszczki
   - Nawilża i odżywia skórę
   - Zapewnia efekt lekkiego makijażu
   - Zawiera stabilne filtry nowej generacji blokujące szkodliwy wpływ              promieniowania ultrafioletowego
   Kosztuje 49 zł za 30 ml




Bardzo lekka konsystencja podkładu. Super wtapia się w skóre, przyjemnie się go nakłada. Świetnie wyrównuje kolor twarzy przy niewielkim kryciu. Bardzo spina twarz! - ale też ją naciąga - taki lekki lifting - buzia na prawdę świetnie wygląda przez cały dzień. Może i byłby idealny gdyby ... niemiłosiernie nie łzawiły mi oczy. I nie jest to zbieg okoliczności - użyłam go 3 razy w odstępach czasowych i za każdym razem było to samo.

4. EVELINE Multifunction BB Cream 6 in 1
   Obietnice producenta:
   - Błyskawiczny efekt 6 w 1:
       * wyrównuje koloryt cery
       * pokrywa zaczerwienienia i niedoskonałości
       * intensywnie nawilża 48h
       * wygładza i rozświetla
       * redukuje oznaki zmęczenia
       * SPF 15 chroni przed UVA/UVB
    Kompleksowy krem BB 6 w 1 przeznaczony jest do każdego rodzaju cery.
   Lekka konsystencja kremu idealnie wtapia się w cerę, nie zatyka porów,        pozwala skórze swobodnie oddychać. Krem łatwo i równomiernie   
   rozprowadza się na skórze, zapewniając jej natychmiastowy efekt BABY  
   FACE - doskonale wygładzonej skóry. Unikalna formuła intensywnie 
   nawilża,    skutecznie ujednolica i subtelnie rozświetla cerę. 
   Kosztuje ok.20 zł za 50 ml




Zacznę od tego, że kolor jasny jest dosyć ciemny. Kupiła bo zachęciły mnie rewelacyjne opinie :) Jako plus zaliczam przyjemny zapach, nawilżenie skóry i wydajność. I w zasadzie na tym koniec. Teraz szereg minusów - tępa konsystencja - to raczej podkład w musie niż krem BB, ciężko go rozprowadzić na twarzy równomiernie. Skóra się bardzo świeci po nałożeniu. Nic ale to nic nie pokrywa niedoskonałości. O efekcie Baby Face to raczej można zapomnieć :) To już trzeci produkt tej firmy (poza szamponem z arganem i odżywką 8 w1) na którym sie mega zawiodłam :(

5. Bielenda BB Cream 5 w 1 - matujący krem udoskonalający z lekkim     
    podkładem
    Obietnice producenta:
    BŁYSKAWICZNIE UPIĘKSZA
    - długotrwale matuje
    - zmniejsza widoczność porów i niedoskonałości
    - wyrównuje koloryt cery
    - delikatnie kryje zmarszczki
    - intensywnie nawilża i idealnie wygładza
    Zawiera cynk, kwas hialuronowy, wit B3, minerały, filtr SPF 15
    Kosztuje 14,99 za 40 ml






Odcień jasny idealnie pasuje do mojej cery, bardzo ładnie się wtapia. Lekka konsystencja, nie zapycha i nie robi smug i nie ciemnieje.  Bardzo fajnie matuje, świetnie nawilżając przy tym skórę. Dobrze kryje i rozświetla przebarwienia. Bardzo przyjemnie pachnie. Trzyma się na twarzy dosyć długo - po przypudrowaniu ok.10h. Jedynym minusem jest dostępność - odwiedziłam 7 drogerii zanim kupiłam go ... w HEBE ;)


Podsumowując - nie wiem o co chodzi z tymi BB,ale dla mnie to podkłady a nie kremy... no może kremy tonizujące. Jak widać ten najtańszy wypadł najlepiej.... efekt po przypudrowaniu i dodaniu różu przedstawia się następująco






Chyba całkiem nieźle jak na krem za niespełna 15 zł :)


Używacie? Macie jakiś faworytów? Coś polecacie wypróbować?



wtorek, 4 marca 2014

Sesje małe i duże

Postanowiłam, że pokażę Wam efekty ostatnich sesji w szkole.
Pierwsza - to sesja zaliczeniowa z makijażu i fryzury wieczorowej.
Dziękuję pięknej modelce Darii :)




































Druga sesja (już nie zaliczeniowa) dotyczyła fryzury i makijażu lat 50-tych.
Tutaj pięknie dziękuję modelce Dorocie (za "zrobienie" mnie również :)).










Takie usta mieć !!!









Uśmiech nr 7 :)










Wszystkie zdjęcia dzięki uprzejmości FAM Makeup


cdn ...