środa, 5 lutego 2014

Pierwszy rok mojego nowego życia

Tak, dokładnie rok temu pierwszy raz włączyłam płytę sławetnej Ewy Chodakowskiej. Rok temu pierwszy też padły przekleństwa w jej stronę... dziś są to tylko słowa wdzięczności ... No dobra czasami sobie jeszcze przyklne ;)
Nie ma co gadać- może życie zupełnie się zmieniło, nic mnie nie boli, nie mam problemu ze wstaniem rano z łóżka, ze spaniem też problemów nie mam a i psychicznie dużo lepiej się czuję, bo.... lepiej wyglądam - i to bez dwóch zdań. Kiedyś byłam chuda i dobrze wyglądałam w ubraniu a teraz jestem wysportowana i dobrze wyglądam w bikini ;)

Wiele razy zmieniałam treningi - przeszłam przez Mel B, przez Billego Blanksa, P90X .... ale kończyło się na tym, że zawsze wracałam do Ewy - może nie do końca jest to mój temperament, ale jej zestawy ćwiczeń dają u mnie fenomenalnie szybkie efekty. Na dzień dzisiejszy ćwiczę Skalpel Wyzwanie (przedwczoraj minęło 3 tygodnie - jest bosko - pupa poleciała do góry - baaaardzo). Zamierzam poćwiczyć jeszcze do końca tygodnia i później wrócić do moich ulubieńców - Turbo i Killera.

Chcę Wam przedstawić obrazowo moją zmianę, dlatego przygotowałam taki oto zlepek zdjęć ;) Z góry przepraszam Was za ich jakość, ale nie byłam w momencie ich robienia przygotowana na szerszą ich publikację. 





LUTY 2012




LUTY 2013







LUTY 2014






Jeżeli chodzi o moje parametry wagowe i pomiarowe to już spieszę z doniesieniami....





Z dodatkowych interesujących pomiarów wyszło, iż moje BMI wynosi 19
Tkanka tłuszczowa 23,8 %.
Poziom nawodnienia 55,4 % (wiem :( )
Masa mięśni 36 kg
Metabolizm spoczynkowy (jeżeli dobrze zapamiętałam, jest to ilość kalorii jaką muszę dostarczyć organizmowi w dniu "luźnym" - bez treningu i innego rodzaju wysiłku)
Wiek metaboliczny 19 lat :P
Indeks tłuszczu brzusznego (prościej - obtłuszczenie organów wewnętrznych) 1,5 - jest super!

Wiem, że wyniki pozostawiają dużo do życzenia, ale obiecałam, że się przyłożę - zwłaszcza do picia wody i odpowiedniego dobierania posiłków.

Wczorajsze pomiary mam dzięki uprzejmości Kolegi, którego szczerze Wam polecam a który to bardzo profesjonalnie podchodzi do rzeczy. Na tyle profesjonalnie, iż mimo, że przyszłam do niego bardziej z ciekawości swoich pomiarów i po to, żeby Wam przedstawić mój rok w liczbach -  a burę dostałam jak Klient z ulicy ;) I dobrze... może w końcu dotrze do mnie co jest najbardziej istotne w takim trybie funkcjonowania jak aktualnie prowadzę!!!! Pić, pić, pić - wodę oczywiście! 
Jeżeli ktoś z Was ma ochotę dowiedzieć się co siedzi "w nas" lub nie ma pomysłu co zrobić, żeby zdrowiej żyć, żeby lepiej wyglądać i dobrze się czuć - polecam - Golden Form Services KLIK

Wszystkim Wam życzę siły i chęci, żeby zrobić pierwszy krok, pierwszy trening, pierwszy raz włączyć płytę i mnóstwo wytrwałości w dążeniu do celu. Da się, naprawdę się da ... ja zaczęłam rok temu a w wakacje .... zobaczcie same ...




                                                                     



Tak wiem, ale jak sobie sama nie zrobię, to nikt nie zrobi :)

To co .... zaczynasz jutro ze mną ? 




8 komentarzy:

  1. Po przeczytaniu tego postu musze powiedzec ze naprawde Cie podziwiam ! Wyglądasz rewelacyjnie i to w tak krótkim czasie, gratuluje Ci tego samozaparcia i osiągniecia takich wyników. Jestem pod ogromnym wrażeniem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny - jak zobaczyłam efekty po pierwszym 1,5 miesiąca (bo wtedy były najbardziej widoczne) to stwierdziłam, że nie odpuszczę już ani jednego dnia. Ćwiczę codziennie - bo nigdy nie wiem, czy jutro nie stanie się coś co nie pozwoli mi ćwiczyć - bo tak też się zdarza. Spróbujcie, co Wam zależy - Skalpel II od którego zaczynałam trwa TYLKO 30 minut :)

      Usuń
    2. Oj wierzę :) Warto spróbować ! :)

      Usuń
  2. Super efekty no i pogratulować twojego samozaparcia!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z niecierpliwością czekam na dzień, w którym będę mogła pochwalić się TAKIMI rezultatami! Moja "walka" trwa dopiero miesiąc, aczkolwiek coś zaczyna się już dziać, czekam na więcej! :-)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę serdecznie GRATULUJĘ wytrwałości!!! nie ukrywam że jesteś moją inspiracją:) jadłospis cześciowo już zmieniony, a płytki Ewy już zamówione wiec do dzieła :)

    OdpowiedzUsuń

Byłaś, czytałaś - pozostaw po sobie ślad - choćby jedno słówko, które zmotywuje mnie oraz innych! Dziękuję :*